niedziela, 25 maja 2014

Rozdział 7

Nareszcie w domu. Wbiegłam na góre do swojego pokoju i zamknęłam drzwi.Może nie potrzebnie się tak wydarłam na Zayna? Ugh,ja już nic nie wiem.Wstałam z łóżka i poszłam pod szybki prysznic,postanowiłam iść na spacer. Poszłam nad jezioro,zawsze tam chodzę kiedy potrzebuuje coś przemyśleć.Nagle mój telefon zaczął wibrować,nieznany numer,postanowiłam odebrać.
-Halo-bąkłam
-Cześć Els-Zayn,o kurwa.
-Czego chcesz?-postanowiłam zagrać wredną sukę.
-Ja.. Um...Możemy się spotkać?-O co mu chodzi?
-Okej,za 10 minut nad jeziorem,czekam.Jak Cię nie będzie to idę.-
-Okej,dozobaczenia-
Po co się zgadzałaś?Jesteś głupia!!! A jak Ci coś zrobi? A co jak moja podświadomość ma racje? Ja pierdole.Niby umiem się bronić,tata mnie kiedyś uczył,jak w razie 'czego' komuś skopać dupę,ale Zayn jest silniejszy.
-Hej-On juz jest? Aha.
-Hej-Siedziałam na kamieniu ze spuszczoną głową.
-To co,mogę Ci to wyjaśnić?-
-Jak chcesz-Może nie chce tego usłyszeć.Oczywiście że chcesz.
-Nie jesteś żadną zabawką,poszłem za nim do kibla i usłyszałem jego rozmowę,mówił coś że będzie z Tobą gdzieś i że wszystko jest gotowe.Wkurzyłem się,kazałem mu się odpierdolić od Ciebie.....-
-Że co?!-prawie krzyknęłam,przerwałam mu.
-Czekaj.On mi kiedyś zabrał ukochaną osobę,i chce to zrobić znowu.- Czekaj,co? On mnie kocha? Ja pierdole znam go trzy dni!!! To popieprzone,nie wiem o co chodzi.
-Nie rozumiem.Przecież ja Cię nie znam,my się w ogóle nie znamy,nie musisz mnie chronić.Dam sobie sama radę,a teraz żegnam-syknęłam.Wstałam z kamienia i zaczęłam iść.Usłyszalam czyjeś kroki za mną.Wybuchłam.
-Czego Ty kurwa ode mnie chcesz co?! Nie moja wina że Ci laskę zabrał! Co ja mam z tym wspólnego? Daj mi spokój,potrafie sama o siebie zadbać-krzyknęłam.
-Elise Ty nic nie rozumiesz!-wkurwił się,o nie.Zaczął iść szybciej w moją stronę,nie ruszyłam się.
-To mi może wyjaśnij-patrzyłam prosto w te oczy,te hipnotuzujące oczy które płonęły,gniewem?Troską? Nie wiem.Zayn skinął głową i usiadł pod drzewem,ja nadal stałam,ale słuchałam jego słów.
-To było 3 lata temu.... Ja i Perrie,wracaliśmy do domu,i nagle pojawil się Cameron.Podszedł do Perrie i zaczął ją całować,próbowałem coś zrobić,ale dotarło do mnie że ona mu się nie zprzeciwia,to był cios poniżej pasa-Miałam łzy w oczach.I wtedy zrozumiałam,on się martwił.O mnie,Podeszłam nie pewnie  usiadłam kolo niego,zarzuciłam mu ręce na szyje i przytuliłam mocno.
-Ja...nie wiedziałam.Przepraszam-
-Rozumiesz już?Nie chce żeby ktoś mi Cię zabrał.Nie chcę.Od kiedy pomogłem Ci wstać w tym autobusie,coś kazało mi Cię chronić.- Czekajcie,coooooooooo. Nie wiedziałam co mam powiedzieć,jezu o co tu chodzi??? Kim naprawdę jest Zayn? Coś mi tu nie gra.
-Nie żeby coś...Ale my sie znamy jakieś 3 dni,to nie brzmi realnie...-
-Wiem,ale nie długo zrozumiesz- Jak to? Postanowiłam nie drążyć tematu.Chciałam się pożegnać i iść ale mi nie pozwolił.
-Czekaj,odprowadzę cię-Uśmiechnął się w ten jego cudowny sposób.
-Dobrze-spuściłam głowę rumieniąc się.
Szliśmy w ciszy aż w końcu znaleźliśmy się pod moim domem.
-Dziękuję za odprowadzkę-Odważyłam się podneiść na niego wzrok,wpatrywał się we mnie uśmiechając się szeroko.
-Nie ma sprawy mała-Na moje policzki wtragnął purpurowy rumieniec,chciałam odejść w strone drzwi,ale złapał za mój nadgarstek i przyciągnął do siebie,pachniał bosko.Perfumy i papierosy mmmm.
-Zawróciłaś mi w głowie Elise.Co Ty ze mną robisz?-Ucałował moje czoło i mocno mnie przytulił.
Wbiegłam na góre po schodach z niedorzecznym uśmiechem na ustach.Przebrałam się w za dużą koszulkę i spodenki do spania.Tej nocy śniłam o jego slowach,jego ustach.'Zawróciłaś mi w głowie Elise'.
*
Potem jak odprowadziłem Elise,zadzwoniłem do Camerona.
-No siema-
-Hej,chcialem tylko powiedzieć,że wszystko idzie zgodnie z planem.Jutro Ci ją przyprowadzę,ale zgodnie z umową chcę widzieć Perrie-
-Dobra dobra stary- Rozłączył się.
Wiem że to chamskie z mojej strrony,ale musiałem.W tej historyjsce,którą opowiedziałem Elise,jest trochę prawdy tyle,że Perrie chciała ucieć od Camerona a on ją zabrał,zabrał mi ją.Teraz mam szanse ją odzyskać,i jeśli musi ktoś ucierpieć,to niech tak będzie.-
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jest siódmy xd Nie wiem kiedy pojawi się następny rozdział,zobacze xd Narka misie !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz