niedziela, 6 kwietnia 2014

Rozdział 5

Opowiedziałam  Zaynowi co się stalo,nie ukrywam że był w szkou.
-Ale jak ten skurwiel mógł Ci to zrobić? Kim on w ogóle jest?-
-Um,bo on się we mnie podkochiwał i zapraszał mnie do kina czy coś,a ja go spławiałam,no bo on jest dziwny i nie chcialam się z nim spotykać-
-No i miałaś racje,to jest jakiś psychol- Nie spodziewałam się takiej jego reakcji,myślałam że się nie przejmnie,w końcu dopiero mnie poznał,ale on zachował się bardzo w porządku w stosunku do mnie co mnie bardzo ucieszyło.Lubiłam go.
-Jak sie czujesz? Nic Ci nie zrobił?- Martwił się o mnie? Wow....
-Nie,nic mi nie jest tylko jestem trochę zmęczona.Nie zdążył mi nic zrobić bo uciekłam.Swoja drogą,co Ty tam robiłeś? Przecież to totalnie pustkowie- Nie wiem czemu,ale chciałam to wiedzieć.Coś po prostu kazało mi się zapytać.Był speszony,nie wiedział co odpowiedzieć.....
-Ja.... Um... No wiesz... Taki wypad Sobie zrobiłem,bo nudziło mi się- Kłamał.
A może on  współpracuje z Cameronem? Nie,na pewno nie,Zayn nie jest taki. Chyba.
-W porządku,tak tylko pytałam.Jeszcze raz baaardzo Ci dziękuję,uratowałeś mi tyłek.ZNOWU-
-Ktoś musi- zaczęliśmy się śmiać.W jego towarzystwie czułam się świetnie,tak jakbym znała go całe życie a przecież nie dawno go poznałam.
-Dobra,będę się zbierał,dozobaczenia Els- uśmiechnął się,jego uśmiech powwalał na kolana,jeju.
-Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję,nie wiem co by było jakbyś mnie tam nie znalazł- podeszłam do niego i go przytuliłam,tak po prostu,jego ręce wylądowały na mojej talii.
-Nie ma sprawy,mała.Dozobaczenia jutro w szkole- Zapach jego perfum,mmmmm.W końcu się od niego odkleiłam,chociaż to było trudne bo było mi bardzo przyjemnie w jego ramionach.
Kurwa,Elise ogarnij się.
-Narazie.- Zayn wyszedł a ja poszłam sie wykapać,urgh czekała mnie jeszcze rozmowa z mamą. To będzie ciekawe.
-Elise,zejdź na dół proszę- No to się zaczyna.
-Już idę- szybko rozczesałam włosy i zbiegłam na dół po schodach.
-Kto to był?- Wiedziałam że o to spyta.
-Kolega z klasy- Powiedzieć jej co się stało? Nieee bo zrobi z tego awanturę,coś wykombinuje.
-Czemu nie przyjechałaś na czas?-
-Oj mamo,czemu mam takie przesłuchanie przecież nie zrobiłam nic złego tylko się troche spóźniłam-
-Trochę?! 5 godzin to trochę?!- Była wkurzona. co miałam jej powiedzieć -No wiesz mamo taki psychol z klasy mnie porwał i chciał mnie zgwałcić a Zayn akurat był nie daleko i uratował mi tyłek.-
-Przepraszam,nie chciałam.Tak wyszło.Zagadałam się z Zaynem,jest nowy w szkole i chciałam mu pokazać nie które miejsca.-
-W porządku,możesz iść na górę.Tylko nastepnym razem uprzedzaj mnie że się spóźnisz- Nie wierzę,łyknęła to.Nic więcej nie mówiłam tylko weszłam na górę do swojego pokoju.Zaczęłam myśleć co Zayn tam robił,na pewno nie mówił prawdy,wciąż mnie to dręczyło.
*
-Stary masz towar?- Gdałem z Jamsem.
-Jasne,wbijaj-
-Okej,będe za godzinę z uwagi na to że mieszkasz na zadupiu- Parsknął śmiechem.
-Spoko,czekam- Czasami ćpam,tak po prostu z nudów.Czasem ćpam bo to mnie rozluźnia.
Musiałem zmienić szkołe (znowu) bo z poprzedniej mnie wywalili za to że pobiłem takiego chuja. Należało mu się,uderzył dziewczynę. Wtedy jak jechałem autobusem,bo mi się auto zdupcyło to od razu Elise wpadła mi w oko,była piękna i nie winna,cieszę sie że pomogłem jej wtedy wstać,poznałem ją wcześniej.
Po godzinie dojechałem na miejsce odebrałem towar i zwijałem się z tamtąd,jechałem powoli nie spiesząc sie,gdy nagle zauważyłem postać przy drzewie,na oko zdążyłem tylko zauważyć że była to dziewczyna więc się zatrzymałem.Byłem zdziwiony że dziewczyna jest tutaj SAMA,o takiej porze.Wysiadłem z samochodu i podeszłem bliżej,dziewczyna schowała się już za drzewem,podeszłem bliżej i ją zobaczyłem.To była Elise.
*
To było popieprzone.Cameron nie odpuści,znowu będzie chciał mi coś zrobić.Bałam się. Łzy zaczęły cieknąć po moim policzku,tak bardzo sie bałam.
W końcu zasnęłam,po tak ciężkim dniu.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozdział 5 yaaaaaaay. Jakiś dłuższy trochę,no nie? Mam nadzieje że wam się podoba :))))


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz